Kto szuka ten znajdzie

Wynosze się stąd na razie. Może wrócę, jak blog.pl wpadnie na pomysł,żeby stworzyć swoją aplikację. Ten interfejs, który mi teraz serwują kompletnie nie nadaje się do obsługi z telefonu (o sorry, smartfona). Trochę czuję sie jak zdrajca, bo wcześniej nie miałam żadnego bloga na boku, ale przecież nie będę się kopać z koniem.

Także tego, zapraszam na:

arakaibeta.wordpress.com

Chodźmy z buta, to blisko

I wracamy z domowki, chwiejnym, radosnym krokiem. Miodowy Jack Danniels szumi w żyłach. Dobrze się tak przewietrzyć przed snem.

Wiesz,mówię, ja to jestem po prostu fuzją.

Ano jesteś, dobrze ujęte.

Tylko August najbardziej odstaje ostatnio. On jest głosem rozsądku, a wiesz jak z tym u mnie.

To może go jakoś zaaktywizuj?

To za mądre slowo, jak na tą ilość alkoholu, puszczam oko, ale nie widzi.

Nucę pod nosem, a on dołącza. Dobrze być fuzją.

I zakurzyło się

Strasznie dawno nie dodawałam żadnej notatki.

ostatnia była o pisaniu licencjatu, a teraz jestem juz na etapie magisterki. W sumie teraz kiedy juz chyba nikt nie pamieta o tym miejscu jest jeszcze bardzie prywatne niż wczesniej.

Jakoś tak wróciły wspomnienia a propos blogowania i zatęskniłam za tym.

Zatęskniłam za przeszłością. Jak tak sobie poczytałam archiwum to doszłam do w nisku, że zdarzały mi sie przebłyski geniuszu i błyskotyliwości werbalnej -Jakby to powiedziała Karoll "elokwencja internetowa" XD

Meine gott jutro do pracy, ależ mi się nie chce, ale z drugiej strony jakoś już nie potrafie siedziec na dupie w domu i tylko "studiowac". Szczeglnie ze mam w perspektywie trzy albo cztero cyfrowe sumy na koncie w kolejnych miesiacach. Małostkowe, ale cieszy. Zawsze. 

Czytałam sobie moje archiwalne wpisy o mni i Torinim i takjakoś  ni z grochy ni z pietruchy minęło nam te piec lat…. Wciąż w to nie wierze.

Torini na nocce, w zeszłym roku bardzo cierpialam, ale teraz przyzywczailam sie, odnajduje w tym przestrzen dla siebie, odgrzebałam bloga. miałam nie lada problem z przypomnieniem sobie hasła, ale ruszyłam chomikami, zaczęły biegać w kółkach i odkryłam.

Zobaczymy, w którą stronę to pójdzie…

Wczoraj mieliśmy na mieszkaniu gościa, prawdziwego anglika, ewa przyporowadziła. Fajnie było rozruszac mozgownicę i pogadac po angielsku:)

 

Przeczytałam "Trupią główkę" Lauren Hamilton, nie spoedziawałam się, ze czytadła o wampierach moga przynieść tyle radości (bo przeciez ja czytam tylko ambitna literaturę XD), moze nadszedł czas na przeczytanie "Zmerzchu" XD XD XD

 

I tym optymistycznym akcentem

good night sweet prince (or sparklying)- tak wiem tylko mnie to bawi

az wyc sie chce…

Głowa mnie boli i mam wszystkiego dość
zostałam sama z babcia w wielkim pustym domu. Wszystko by bylo spoko gdyby…
Tutaj zawsze bede sie czuła tak jak sie czuje…
mow gdzie idziesz i o ktorej wrocisz, tłumacz sie ze wszystkiego, z tego co robisz i z tego czego nie robisz…
i jeszcze moje kochanie sprawiło mi przykrość… Byc w Jeleniej i nie zadzwonic… A tak go dzis potrzebowałam.. Choć na chwile się przytulic…
eh.. do dupy… w tym domu…

dobra biore się w garść!!!

A no własnie. Muszę zacząc pisać licencjat. pomyślałam, że rozne rzeczy pozbieram sobie tutaj, będe migła w każdej chwili sobie sięgnąć i będzie mi łatwiej coś napisać niż w wordzie. mam ostatnio tak jak bohater Kingowego "worka kości", jak widzę kursor worda to dostaje torsji.

Tematem moich rozmyślan i refleksji pedagogicznych jest lęk w kontekście popkultury, powiedzmy to sobie na wstepie, będzie mi się łatwiej pracowało(do kogo ja piszę???) anyway, na tapetę jako pierwszy tekst ("baaaardzo mądrych ludzi") wzięłam sobie dr Alicję Kargulową, wielkiego teoretyka poradnictwa i znawcę poradoznawstwa.

Na seminarium, ktore odbyło się 22 lata temu

 Kargulowa Alicja, 1990,Poradnictwo wobec niepokojów współczesnego człowieka i niepokój wokół poradnictwa, W:Kargulowa Alicja, 1990, Poradnictwo wobec złożoności problemów człowieka i świata Vol. II,Wrocław,Wydaniwctwo Uniwersytetu Wrocławskiego,str. 141.

Poruszała ona problematykę poradnictwa we współczesnym świecie. Jakie jest jego znaczenie i funkcja, jakie ma przed sobą perspektywy. Zagadnienie bardzi ciekawe i aktualne także dzisiaj. Alicja Kargulowa wysówa wniosek, iż poradnictwo powinno być "narzędziem naprawy świata"(str.142).Jednak w dobie gwałtwonych przemian ani szybki rozwój ekonimiczny, ani edukacja nie stanowią panaceum i nie "pełnią roli antidotum wobec licznych deformacji człowieka i społeczeństwa"(str.143).  Pierwszy pogląd zakładał bowiem, że rozwój przemysłu i produkcji dóbr takich jak żywność czy technika zapenią odpowiedni standard życia ludziom na całym świecie. W opozycji do tej idiei stanął raport Klubu Rzymskiego. Wdług nich ta drgoa dopowadzi jedynie do punktu kulminacyjnego rozwoju cywilizacji, a następnie "padną ofiarą ideologii własnego postępu, a napraw trzeba poszukiwać gdzie indziej".
Następnym etapem rozważań na temat poprawy świata był zwrot ku edukacji. Jak wspomniałam wcześniej to także nie jest droga ku lepszemu. Co zatem robić? Skoro nie poprawiać standard życia i nie nauczyać do tego życia, wiec co?
Tutaj w wystąpienie pani doktor znów wkroczył Klub Rzymski, kładący nacisk na "bycie"- uczestniczenie w rzeczywistości jako postawa cechująca się współdziałaniem, dialogiem, elastycznościa w działaniu, weryfikowaniu wartości (str.143).
A jaka powinna być tu rola poradnictwa???Alicja Kargulowa podaje trzy możliwości spojrzenia na to zagadnienie.

"Rola poradnictwa wobec indywidualności człowieka"
"Poradnictwo jaki regulacja regulacji"
"Poradnictwo jako podsystem społeczny"

CDN….

 

  

eh życie życie

Blue Oyster Cult leci sobie na głosniczku a ja sobie maluje. Przesiadłam się z technik tradycyjnych na multimedialne, wiec zabiera mi to cała mase czasu, poniewaz moj tablet nie działa pod vista- urocze prawda. Kwestia jednego sterownika, którego producent postanowił nie wydac w sprawnej formie:) Zatem korzystam sobie z artweavera i myszki. Musze jednak powiedziec, ze całkiem nizle mi to idzie.
Nie wierzycie? arakai.digart.pl
No! Włazić i goladać, jestem ciekawa co wy na to:)

Selmak

Selmak jest już ze mna tydzień czasu. Jednak wciąż jest zbyt mała, by ja dołączyć do reszty stada. Poczekam jeszcze tydzień. pomyślałam, że nie wszyscy widzieli jej zdjęcia:)
Jest bardzo towarzyska, garnie sie pod ubrania, nie ucieka, nie jest nadto płochliwa. Myślę, że bedzie dobrą towarzyszką. Mam nadzieję, że dogada się w końcu z Negri(czarna sie niesamowicie spasła od odejscia Tori… tragedia)

spioch

Torajs i Negri:) udana para

good bye tori…

Tori odeszła… o 23:23… Męczyła sie pona dwa dni. Ostatni był straszny. nie chciała siedziec ani w klatce ani w przenośce Chciała byc ze mna, nawet od Toriniego uciekała, ostatkiem sił przysuwała sie do mnie i tylko na moim ramieniu uspokoajała sie. Wymizerowana, z zapadnietymi boczkami z trudem łapała powietrze. Ostatnie dwie godziny łapała spazmatycznie powietrze pyszczkiem jak ryba wyrzucona na brzeg. W koncu nadeszło zbawienie ostatnich konwulsji, podapała sie bezwienie po raz ostatni, powietrze wypłynęło z płoc, klatka piersiowa uniosła sie i opadła, drgnęła. Patrzyłam bez mrugnięcia niepewna czy to koniec czy nie. Spojrzałam na jej błyskawicznie metniejące oko. Wiedziałam, że to już to… Dobranoc na zawsze moja kochana szczurzyco. umarłas mi praktycznie na rekach…

Nigdy Cie nie zapomnie towarzyszko. Mam nadzieje, że tam gdzie teraz jestes jest ciepło i miekko i nie bedzie brakowało Ci niczego…

Teraz musze zaopiekowac sie Negri

Goog bye Tori I’ll see you some day in a bether life
And I’ll take good care of you
Good bye Tori I’ll seeyou some day in a bether time…

zwolenieni lekarskie

korzystam z tego, że je mam i sobie cos machnęłam, mam nadzieję, że wam się spodoba:)
oryginał wisi sobie na scianie, odbudowuję akademikową galerie scienna:)
a co do tego czy to śmietnik czy cos ważnego, to wydaje mi się, że śmietnik też jest ważny, szczegolnie taki intelektualny, przecież czasem do kosza trafiaja takie ważne rzeczy, ale z ich wagi zdajemy sobie sprawe dopiero po czasie. Dobrze jest miec takie miejsce, miemo wszystko.
Jakkolwiek miłego ogladania, na digarta tego nie wrzuce bo zaraz mi wywala moderatorzy nadęci;)